O autorze
Warszawski poseł Prawa i Sprawiedliwości, prawnik. Mąż i ojciec czwórki dzieci. Podczas studiów - pracownik Centrum im. Adama Smitha, redaktor "Najwyższego Czas-u!", rzecznik UPR. Doradzał w zakresie prawa podatkowego w renomowanych międzynarodowych firmach doradczych (Deloitte, Ernst & Young). Jako dyrektor w Ministerstwie Gospodarki zajmował się bezpieczeństwem energetycznym. Jako przedsiębiorca poruszał się po polu minowym jakim jest polska ekoenergetyka. Pierwszy prezes Fundacji Republikańskiej, pomysłodawca i współtwórca kwartalnika "Rzeczy Wspólne". Biega, pływa, gra w squasha i... gry komputerowe (strategie, RPG). Stara się wciąż czytać jak najwięcej książek z trzech działek -
filozofia polityczna, historia i ... sf.

Gospodarcza „studniówka” drugiej kadencji Donalda Tuska

Wyborcza nieszczerość Donalda Tuska połączona z pierwszą w ponad 4-letniej historii jego rządów udaną ofensywą legislacyjną przyniosła piorunujące efekty, które w pełni dopiero się ujawnią. Podsumowując: premier zataił w kampanii co chce zrobić swoim wyborcom, powiedział że będzie ich bolało dopiero w ekspose i... spełnia obietnice. Nie będę rozwodził się na temat całości działań rządu i takich (ważnych!) fenomenach jak wybuch społecznej bomby ws. ACTA czy zamknięcie Stadionu Narodowego z okazji jego otwarcia, podsumuję tylko część działań rządu w sferze gospodarki i odpowiedzi Prawa i Sprawiedliwości na nie.

Mija studniówka drugiej kadencji Donalda Tuska, czas więc na pierwsze podsumowanie. Premier nauczony goryczą własnych niepowodzeń przejawiającą się w spełnieniu zaledwie jednej na pięć obietnic złożonych w ekspose z 2007 r. (spełnił 41 z 195 obietnic, więcej na ten temat na: www.500dnispokoju.pl) radykalnie zmienił taktykę. Złożył w drugim ekspose zaledwie 28 nowych obietnic, o których większości nie mieliśmy okazji usłyszeć podczas kampanii wyborczej (tutaj ich szczegółowe wyliczenie: http://www.cafr.pl/2011/11/1124/). Co ciekawe, Donald Tusk nie widzi w traktowanie demokracji i wyborów jako teatrum i show mającego przesłonić realne plany niczego złego, co wyłożył jasno na spotkaniu z politykami Solidarnej Polski ws. reformy emerytalnej mówiąc: „Możemy udawać przed samymi sobą, że świat zaludniają politycy wyłącznie szlachetni, którzy z mówienia całej prawdy uczynili swoją istotę prymarną, ale ja wiem, że tak nie jest i na tej sali też takich nie ma." Dopełnieniem złego jest fakt, że po raz pierwszy zrealizował zapowiadany legislacyjny blitzkrieg, uchwalając większość bijących w kieszenie obywateli i podatników ustaw w trybie przyśpieszonym. Dotychczasowy rekord stanowi podniesienie składki rentowej w 4 dni!



Wyborcza nieszczerość Donalda Tuska połączona z pierwszą w ponad 4.-letniej historii jego rządów udaną ofensywą legislacyjną przyniosła piorunujące efekty, które w pełni dopiero się ujawnią. Podsumowując: premier zataił w kampanii co chce zrobić swoim wyborcom, powiedział że będzie ich bolało dopiero w ekspose i... spełnia obietnice. Nie będę rozwodził się na temat całości działań rządu i takich (ważnych!) fenomenach jak wybuch społecznej bomby ws. ACTA czy zamknięcie Stadionu Narodowego z okazji jego otwarcia, podsumuję tylko część działań rządu w sferze gospodarki i odpowiedzi Prawa i Sprawiedliwości na nie.

1. Paliwo.
1 stycznia 2012 r. weszły w życie przepisy ustawy okołobudżetowej w oparciu o które akcyza na olej napędowy wzrosła o 18 groszy na litr, co oznacza wyjęcie w skali roku z kieszeni kierowców dodatkowych ok. 2,2 mld zł. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom. Więcej: PiS przygotowało i zaprezentowało pakiet rozwiązań, które ulżą przeciętnemu kierowcy i przedsiębiorstwu, zachowując finanse publiczne w pełnym bezpieczeństwie. Dlaczego jest to możliwe? Bo – jak powiedzieli nam podczas omawiania budżetu urzędnicy MF na sejmowej komisji finansów - wpływy z podatków od paliw w 2012 r. były szacowane przez rząd przy założeniu, że benzyna kosztuje 5 złotych za litr. Jak jest faktycznie – sami wiecie najlepiej, jest więc z czego Polakom oddać... Jakie rozwiązania zaproponowaliśmy? Dla wszystkich kierowców – natychmiastowe wystąpienie z wnioskiem do Komisji Europejskiej o umożliwienie stosowanie w Polsce stawek akcyzy na paliwa niższych niż minimum unijne (ostatnio udało się to biednej Wielkiej Brytanii... w listopadzie zeszłego roku, przy zgodzie Polski!). Dla konsumentów nie będących przedsiębiorcami – oddanie zrealizowanej przez budżet nadwyżki VAT konsumentom na zasadzie ulgi w PIT. Dla przedsiębiorców – przywrócenie prawa do odliczenia VAT od wszystkich samochodów wykorzystywanych w firmach. Dla rolników - zwiększenie kwoty zwrotu akcyzy od oleju napędowego wykorzystywanego do działalności rolniczej z obecnych 95 groszy na litr do dopuszczalnego przez UE maksimum - 1,35 złotego na litr. Donald Tusk odniósł się do naszych propozycji krótko: „Niewykonalne - nie chcę nikogo czarować”. Dlatego projekty ustaw dotyczące tych spraw zostaną złożone w Sejmie na początku marca, a uchwała Sejmu autorstwa PiS zobowiązująca rząd do wystąpienia do Komisji Europejskiej o stosowania obniżonych stawek akcyzy „mrozi się” u szefów sejmowych komisji finansów i ds. UE...

2. Papierosy. Od 1 stycznia weszła w życie podwyżka akcyzy na papierosy o 85 gr na paczkę, czyli o ponad 8% (szacowane przez rząd dodatkowe wpływy podatkowe w skali roku - na ok. 245 mln zł, są radykalnie zaniżone, realnie z kieszeni Polaków zostanie wyjęty ponad miliard zł dodatkowo). Już przed tą podwyżką do Polski wjeżdżało średniorocznie ponad tysiąc tirów z nielegalnymi papierosami (ponad 20 miliardów sztuk lewych papierosów rocznie!), na masową skalę na bazarkach otwierane są punkty oznaczone jako „papierosy”, gdzie można kupić towar bez banderoli. Szacuje się, że corocznie państwo polskie traci na przemycie tyle, że starczyłoby corocznie (!) na obwodnicę Warszawy. Dlatego pytaliśmy rząd, jak planuje walczyć z przemytem, przeciwdziałać skutkom własnych działań? Z odpowiedzi rządu wynika, że Ministrowie Donalda Tuska nie widzą potrzeby żadnych szczególnych działań w tym zakresie. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom.

3. Belkowe od lokat jednodniowych. Od 1 stycznia wprowadzono nie PIT od lokat jednodniowych. Opodatkowanie przychodów uzyskiwanych z tytułu odsetek kapitałowych od lokat jednodniowych w wyniku zmiany zasad naliczania podatku od dochodów z lokat zdaniem rządu wyjmie z kieszeni oszczędzających corocznie około 380 mln zł. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom. Argumentowaliśmy, że te odsetki zaledwie pozwalają ochronić pieniądze Polaków przed prawie 5% inflacją i że w większości UE lokaty osób fizycznych traktuje się inaczej niż pozostałe dochody kapitałowe. Niestety – bezskutecznie.

4. Ubranka dla dzieciaków.
Od 1 stycznia miał miejsce trzykrotny wzrost (z 8% do 23 %) stawki VAT na ubranka dziecięce Rząd szacuje, że dzięki tym zmianom wyjmie z kieszeni rodziców maluchów 170 milionów złotych rocznie. Głosowaliśmy przeciw tym zmianom. Co więcej, PiS przygotowało dla ministra Rostowskiego wniosek o derogację od zasad ogólnych VAT do Komisji Europejskiej – minister nie złożył wniosku, nie podjął też innych działań zmniejszających dolegliwość wzrostu stawki VAT. Powiedział z trybuny sejmowej, że wstydziłby się złożyć taki wniosek! Ustawę klubu PiS wprowadzającą zwrot wzrostu VAT od ubranek dziecięcych w zakresie podatku PIT koalicja rządowa odrzuciła w pierwszym czytaniu, bez dyskusji. Nic innego łagodzącego skutki podwyżki VAT rząd nie zaproponował. Więcej – rząd pozytywnie zaopiniował projekt zmian w dyrektywie VAT autorstwa Komisji Europejskiej mający na celu likwidację stawek obniżonych VAT na ubranka w innych krajach! Tym samym rząd wspiera walkę z „nieuczciwą konkurencją podatkową”, czyli stawką 0% VAT na ubranka obowiązującą np. w Anglii i Irlandii, w wyniku której Polki wolą rodzić dzieci tam niż w kraju. Głosowaliśmy przeciw temu stanowisku rządu – i o dziwo – wyjątkowo udało nam się przegłosować koalicję rządową w tej sprawie!

5. Budżet.
Sejm uchwalił i przesłał do Senatu budżet przewidujący wzrost wydatków publicznych (z planowanego wykonania w 2011 r. w wysokości 673 mld o 42 mld do 715 mld), wzrost dochodów państwa (z 610 mld o 58 mld do 668 mld), a więc wzrost fiskalizmu o 16 mld złotych i spadek deficytu z planowanych na 2011 rok 75 miliardów o 29 miliardów do poziomu 46 mld. Oszczędzać mają samorządy - założono spadek deficytu podsektora samorządowego z 10 mld do 5 mld. 20 mld mniejszego deficytu pochodzić będzie ze zmniejszenia składki do OFE, niespełna 1 mld z większych dochodów własnych PFRON (z 3,5 mld do 4,3 mld, pięknie), 7 mld ze zwiększenia o 2 punkty procentowe składki rentowej. Wszystkie poprawki do budżetu autorstwa PiS były odrzucane praktycznie bez dyskusji

6. Zmiana Prezes UKE.
Sejm powołał na wniosek premiera Tuska panią Magdalenę Gaj na stanowisko Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Zakończyło to pracę dotychczasowej Prezes – powołaną w okresie rządów PiS Annę Streżyńską. Nowa prezes UKE została powołana, pomimo tego, że odpowiedzialna jest z zaniedbania legislacyjne mogące grozić pozwaniem Polski przez Komisję Europejską do ETS. Premier ani Minister Boni nie odpowiedzieli na pytania dotyczące powodów zmiany dotychczasowej Prezes UKE. Zakończyła misję bez możliwości złożenia Sejmowi sprawozdania ze swojej pracy, pomimo gigantycznych sukcesów: szacuje się, że dzięki jej działaniom w kieszeniach użytkowników telefonów i internetu zostały 23 miliardy złotych! Głosowaliśmy przeciw tej zmianie, uważaliśmy, że Streżyńska jest dobra i nie ma co dokonywać zmiany, zwłaszcza na osobę mającą problemy z realizacją obowiązującego prawa.

7. Składka rentowa.
Od 1 lutego 2012 r. weszła uchwalona w trybie pilnym ustawa podnosząca składkę rentową. Niespodziewana przez przedsiębiorców podwyżka obciążeń z tytułu składki rentowej wyniosła aż 44% (z 4,5 % do 6,5%). W samym 2012 r. zapłacą więcej składek o 7 mld zł, a w ciągu czterech lat tj. 2012 – 2015 o ponad 35 miliardów zł. Składkę podniesiono pomimo tego, że raport NBP o kondycji sektora przedsiębiorstw w IV kw. 2011 r. wyraźnie wskazał, że „31,2% badanych przedsiębiorstw zadeklarowała, że podejmie działania mające na celu przerzucenie na pracowników częściowo lub w całości kosztów wzrostu składki rentowej o 2 p.p. (m.in. poprzez renegocjację wynagrodzeń, zmniejszenie premii lub zwolnienia), co wraz z oczekiwaną niską dynamiką zatrudnienia będzie miało negatywny wpływ na dynamikę konsumpcji w najbliższych kwartałach". Głosowaliśmy przeciw tej zmianie. Co więcej, posłowie PiS złożyli wniosek o zbadanie zgodności ustawy podnoszącej składkę rentową do Trybunału Konstytucyjnego. Jako mniej szkodliwą alternatywę dla podnoszenia obciążeń fiskalnych pracy wskazaliśmy podatek bankowy. Projekt ustawy naszego autorstwa w tym zakresie został odrzucony bez dyskusji w pierwszym czytaniu.

8. Składka zdrowotna dla rolników. Zgodnie z ustawą o składkach na ubezpieczenie zdrowotne rolników za 2012 r. wprowadzono składkę na ubezpieczenie zdrowotne rolników w wysokości 1 zł miesięcznie za każdy hektar przeliczeniowy użytków rolnych w gospodarstwie rolnym na osobę ubezpieczoną w gospodarstwach rolnych o powierzchni powyżej 6 ha przeliczeniowych użytków rolnych. Sprawia to, że nieproporcjonalnie duże będą obciążenia zwłaszcza rolników mających dużą liczbę dzieci. Głosowaliśmy przeciw tej zmianie.

9. Podatek od KGHM.
Sejm przyjął w pierwszym czytaniu ustawę o podatku od miedzi i srebra, którą z jednej firmy – KGHM – planuje wyjąć w formie podatku 2 miliardy złotych rocznie. Głosowaliśmy przeciw tej zmianie i będziemy jej przeciwni w kolejnych głosowaniach, nie kwestionując samej istoty podatku od kopalin ale tempo procedowania i wysokość stawki (najwyższa na świecie!). Nasz projekt o wprowadzeniu podatku od wydobycia gazu, ropy, gazu łupkowego – mrozi się w sejmowej zamrażalce...

By wesprzeć rząd w trudnych negocjacjach na poziomie UE złożyliśmy też m. in. projekty kilku uchwał: „Poselski projekt uchwały w sprawie wezwania Rządu RP do aktywnego działania na rzecz wprowadzenia równych i niedyskryminujących zasad podziału środków na dopłaty bezpośrednie dla rolników między państwami członkowskimi Unii Europejskiej”, „Poselski projekt uchwały w sprawie rozpoczęcia przez Rząd RP renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego na szczeblu Unii Europejskiej z respektowaniem zobowiązań Stron Konwencji Klimatycznej ONZ i Protokołu z Kioto”. Mrożą się u Marszałek Sejmu, czekając na lepsze czasy...

Tyle o zasługach rządu na gospodarczą „studniówkę” i o działaniach PiSowskiej opozycji. Sprawy „reformy emerytalnej” nie rozwijam, bo to na kolejny wpis na bloga i prócz medialnego show nic się jeszcze nie wydarzyło. Jak tak dalej pójdzie, członkowie rządu zaczną chodzić do telewizji w maskach „Anonimusa”, wstydząc się dawać swą twarz do takich zmian. Pierwszy odkrył to poseł Kłopotek zapowiadając odwrót z pracy posła w kierunku hodowli ptactwa, na pewno nie był jednak ostatni. A to było dopiero sto dni...

--
Zapraszam na: www.facebook.com/wipler
Trwa ładowanie komentarzy...